Dobry regał, Regały

Jak uporać się ze stertami książek

Jeżeli lubimy czytać książki i często zaglądamy do księgarni, to przeważnie wychodzimy z niej z nowo nabytym egzemplarzem interesującej nas lektury. Dopóki książka jest przez nas czytana, ma ona swoje miejsce na najbliższym stoliku przy fotelu lub łóżku. Natomiast, gdy już zostanie przeczytana, musimy znaleźć dla niej jakieś lokum. Kładzenie na stertę już innych książek leżących na podłodze to mało chlubny sposób.

“Domki” dla książek

Każda książka powinna mieć swoje stałe miejsce w naszym domu i nie powinna to być podłoga. Chronologicznie ułożone egzemplarze na półkach są miłym ozdobnikiem naszego mieszkania. Powiadają, iż dom z książkami ma duszę, że jest w mieszkaniu specyficzny klimat. Jedni chowają swe tomy w zamkniętych szafach z oszklonymi drzwiczkami, inni zaś eksponują je w bardziej widoczny sposób.

Półki, pieszczotliwie nazywane “domkami” przez niektórych moli książkowych to po prostu regały. Ktoś, kto naprawdę dużo egzemplarzy nabywa, potrafi ze swojego mieszkania urządzić niezłą bibliotekę, jak to było w zamożnych domach ubiegłych stuleci. Urządzano taką bibliotekę przeważnie w saloniku lub piwnicy.

Stojące regały dźwigały obszerne tomiska oraz małe egzemplarze. Książki pyszniły się skórzanymi obiciami ze złotymi napisami na grzbietach. Na początku XIX wieku produkowane były książki w twardej papierowej okładce i były dostępne dla ludzi z wyższych sfer. W chatach chłopskich nie było książek, nikt bowiem nie umiał czytać. Ale stały tam regały przeznaczone do innego zagospodarowania np. w kuchni albo spiżarni.

Zbiór tomów i tomików

Po II Wojnie Światowej książki, oprócz twardych okładek otrzymały obwolutę miękką, z racji oszczędności. Miękka okładka przyjęła się i obecnie mamy egzemplarze zarówno w twardej, jak i miękkiej szacie wierzchniej. Rzeczą powszechną stało się gromadzenie powieści i dzieł naukowych oraz książeczek dla dzieci na półkach. Regały rozpowszechniły się wszędzie. W księgarniach, klubach literackich, bibliotekach i domach prywatnych.

Biblioteki rosły jak grzyby po deszczu. Każdy mógł tam pójść i wypożyczyć książkę na miesiąc, po czym oddawał i pożyczał następną. Taki sposób czytania książek umożliwił wielu biednym rodzinom na kontakt z literaturą. Każdy czytelnik miał założoną kartę biblioteczną, a każda książka kartę katalogową. Do przechowywania kart katalogowych służyły małe regały wyposażone w wąskie szufladki. Obecnie takie rzeczy zostały skatalogowane w komputerze. Karty biblioteczne zaś przestały być papierowe. Zastąpiono je sztywnymi plastikowymi. Niezależnie od epoki, książki wciąż stoją na regałach o podobnych konstrukcjach, co te pierwotne. Zmienił się jedynie materiał, z którego są wykonane.

Background obraz autorstwa freepik – www.freepik.com